GIRLS

Co było pierwsze, kobieta czy tragedia?

Adekwatne publikacje, natury religijnej, zapewniają jasną odpowiedź na ten temat, ale jedyną rzeczą, którą wiemy na pewno jest to, że tragedia bez kobiety jest tylko połowicznie tak wspaniałą formą, jeśli w ogóle.

A to, ponieważ kobiety od zawsze były najcenniejszym obiektem wyobrażeń: cnotliwa niewiasta pragnąca opiekuńczości, nieskrępowana kochanka, szalona rudowłosa, matka narodu, głupia blondynka, namiętna kobieta-szpieg, szlachetna święta, wszechmocna bogini.

To naprawdę niemożliwe, by dokonać wyboru pomiedzy płonącym stosem, płatną miłością, despotyczną władzą i stanem błogosławionym. Czy poszukiwania prawdziwie wyzwolonej kobiety były kiedyś czymś więcej niż tylko złudzeniem? I czy jest to zatem wystarczajaco dobry powód do zaniechania tych dywagacji?

 

STATIONS

Czy jest coś bardziej neutralnego niż stacje kolejowe, coś bardziej demokratycznego niż przystanek tramwajowy, coś bardziej beznamiętnego niż przystanek autobusowy?

Czy jest coś bardziej pewnego niż odjazdy i coś bardziej konsekwentnego niż przyjazdy?

Czy jest coś bardziej oczywistego niż bycie w tranzycie?

I coś bardziej złożonego niż przesiadki?

Czy jest coś bardziej celowego niż czekanie?